29 czerwca

Jak wygląda pierwsza wizyta u ortodonty i jak się do niej przygotować?

Wpis jest częścią cyklu opisującego moje doświadczenia z noszeniem aparatu oraz wskazówki dla przyszłych i początkujących aparaciarzy. Tu znajdziesz listę wszystkich wpisów z tej serii- miłej i owocnej lektury.
     Każdy, kto zastanawia się nad założeniem aparatu na zęby, zastanawia się też, jak wygląda pierwsza wizyta u ortodonty i jak się do niej przygotować- mnie też to ciekawiło i pamiętam, że gorączkowo szukałam odpowiedzi na to pytanie, a teraz cieszę się, że sama mogę jej udzielić 😊 Przed pierwszą wizytą ważna jest na pewno świadomość, że ortodonta patrzy na problemy pacjentów zupełnie inaczej, niż oni sami- mi np. zależało tylko na tym, żeby wyprostować krzywe i nachodzące na siebie zęby, a okazało się, że dla ortodonty, największym problemem jest niewłaściwe ułożenie górnej i dolnej szczęki względem siebie i na tym się skupia (zęby prostują się przy okazji).
 

Jak wygląda pierwsza wizyta u ortodonty przed założeniem aparatu?

    Pierwsza wizyta trwała niecałe pół godziny, w trakcie którego wypełniłam kartę pacjenta (dokument zawierający moje dane osobowe i informacje medyczne np. przyjmowane leki, przebyte operacje i zabiegi, czy choruję na choroby zakaźne itp.) oraz podpisałam zgodę na przetwarzanie danych osobowych (a ku ku! tu RODO), ortodontka obejrzała dokładnie moje zęby i szczękę. Potwierdziła, że konieczne będzie leczenie ortodontyczne i opowiedziała pokrótce na czym ono polega. Dowiedziałam się nie tylko tego, jak działa aparat na zęby, ale także mniej-więcej ile czasu będę musiała go nosić. Usłyszałam też, przez jakie etapy będę musiała przejść, zanim założę aparat, tj. że konieczne jest przygotowanie wycisków, zrobienie dwóch zdjęć RTG, następnie, jeśli się zdecyduję, trzeba będzie wyleczyć wszystkie zęby, wymienić plomby (chociaż po przyjrzeniu się bliżej moim zębom, zmieniła zdanie i stwierdziła, że w moim przypadku nie jest to absolutnie konieczne i mogę nie wymieniać- decyzja należała do mnie), założyć separatory i na koniec będzie można założyć aparat. Na pierwszej wizycie zdecydowałam się też zrobić wyciski (mogłam to zrobić na kolejnym spotkaniu, ale wówczas polegałoby ono tylko na tym i stwierdziłam, że w takim razie szkoda czasu i pieniędzy) i umówiłyśmy się, że w ciągu najbliższego tygodnia dostarczę zdjęcia RTG pantomograficzne oraz cefalometryczne, a także ustaliłyśmy termin kolejnej wizyty, mogłam też zadać wszelkie nurtujące mnie pytania. Zarówno wyciski jak i zdjęcia RTG są ortodoncie niezbędne do przeprowadzenia analizy naszej sytuacji i opracowania planu leczenia.
    Równie ważna, o ile nie istotniejsza, co pierwsza wizyta, była dla mnie druga konsultacja, na której moja ortodontka była już po przeprowadzeniu analizy wycisków i zdjęć, więc mogła mi udzielić więcej konkretnych informacji. Na drugiej wizycie, przede wszystkim usłyszałam jaki jest plan leczenia, tzn. co w moim przypadku trzeba poprawić i jak moja ortodontka planuje to zrobić (powtarzam- musisz mieć świadomość, że ortodonci patrzą na szczękę inaczej niż pacjent- dla mnie bolączką były krzywe zęby, a dla ortodonty priorytetem jest moja wada zgryzu). Dowiedziałam się, że w moim wieku (26 lat) tyłozgryz, czyli wadę zgryzu, którą mam, najlepiej byłoby leczyć operacyjnie, ale alternatywą może być usunięcie dodatkowych zębów (ortodontka zaproponowała górne czwórki, ponieważ mam w nich spore wypełnienia i dolne piątki, które u mnie mają bardzo krótkie korzenie, które mogą się jeszcze skrócić na skutek noszenia aparatu), niemniej jednak, zaproponowała też, żebyśmy spróbowały założyć najpierw aparat i zobaczyć efekty. Dopiero, jeśli postępy nie będą satysfakcjonujące usuniemy te dodatkowe zęby. Oprócz tego, na drugiej konsultacji dowiedziałam się dokładnie jakie są rodzaje aparatów, czym się różnią oraz, że możliwe, że w trakcie leczenia będę musiała mieć dołożony dodatkowy element aparatu- taką szynę rozpierającą pomiędzy siódemkami. Oczywiście zapoznałam się też z kosztami tego wszystkiego oraz ortodontka potwierdziła swoje wcześniejsze przypuszczenia co do orientacyjnego czasu leczenia. Ponadto, zapoznałam się z dokumentem określającym m.in. możliwe niepożądane skutki noszenia aparatu oraz zalecenia dla pacjenta i znowu miałam możliwość zadawania pytań w dowolnym momencie wizyty. Jako, że zdecydowałam się na leczenie, podpisałam umowę o leczenie ortodontyczne (zawierała podsumowanie planu leczenia, orientacyjny czas leczenia oraz kosztorys). Drugie spotkanie także trwało niecałe pół godziny.

    Zastanawiasz się pewnie na czym polega zrobienie wycisków zębów? Otóż ortodonta nakłada na specjalną szpatułkę równie specjalną masę, wkłada Ci to do ust i przyciska do zębów, ale tylko do jednego łuku na raz. Wolę to doprecyzować, bo ja bałam się, że nałoży mi do ust tej masy i będzie odciskała jednocześnie górę i dół i będę miała problemy z oddychaniem, albo coś w tym stylu 😅. Następnie czeka chwilę, aż masa nieco zastygnie i wyciąga szpatułkę, po czym robi to samo z drugim łukiem. W ten sposób powstaje forma do przygotowania gipsowego odlewu Twojego krzywego zgryzu (moja ortodontka ma w gabinecie gablotkę pełną takich odlewów- jest to doprawdy interesująca galeria). Trwa to dosłownie kilka minut i nie boli ani trochę, ale pozostawia charakterystyczny, metaliczny posmak w ustach na kilka godzin. Generalnie nie ma się czego bać.
 

Jak przygotować się do pierwszej wizyty u ortodonty?

    Już umawiając się na wizytę zapytaj, czy konsultacja jest płatna. Jeśli tak, to ile kosztuje i czy będzie można zapłacić kartą czy gotówką oraz, jeśli to dla Ciebie istotne- czy płatność za aparat będzie można rozłożyć na raty. Na pierwszą wizytę przygotuj sobie co najmniej taką kwotę, która pokryje koszt konsultacji, ale warto mieć więcej gotówki w zanadrzu. W moim przypadku, na pierwszej konsultacji płaciłam też za wyciski (czyli dodatkowe 100zł). Jeśli chodzi o kwestie finansowe, dopytaj też, jakie w ogóle są formy płatności w danym gabinecie- moja ortodontka przyjmuje tylko gotówkę, więc przed każdą wizytą muszę się upewnić, czy mam odpowiednią kwotę w portfelu. Nie jest to dla mnie uciążliwe, ale są osoby, którym pewnie by to przeszkadzało. Ponadto upewnij się ile będą kosztowały wizyty kontrolne (dopytaj, czy kwota, którą podaje ortodonta to kwota ostateczna czy trzeba będzie osobno dopłacać za zmianę ligatur itp.- niektórzy ortodonci mówią, że konsultacja kosztuje 100zł, a potem się okazuje, że faktycznie płacisz 150, bo konsultacja to jedno, ale jeszcze dopłacasz za ligatury).
    Spisz na kartce lub w telefonie wszystkie pytania, jakie przychodzą Ci do głowy- nawet te najgłupsze. To ważne, bo podczas wizyty możesz zapomnieć o czymś, co Cię nurtuje mimo, że ortodonta na pewno sam udzieli Ci wielu informacji. Ja zwykle zaczynam spisywać takie pytania na kilka dni przed spotkaniem, bo zwykle nie zawsze pamiętam o wszystkich pytaniach w chwili, kiedy siadam do notowania- na ogół jeszcze kilka wątpliwych kwestii przypomina mi się później.
    Jeśli w przeszłości miałeś jakieś operacje, spisz sobie ich daty oraz informację co to dokładnie były za zabiegi. Najprawdopodobniej ortodonta poprosi Cię już na pierwszej wizycie o wypełnienie karty pacjenta, która zawiera tego typu informacje. W tym samym celu przygotuj sobie Twój numer PESEL.
    Przygotuj zdjęcia RTG pantomograficzne oraz cefalometryczne- ortodonta i tak będzie ich potrzebował do przeprowadzenia analizy, więc będziesz musiał je dostarczyć. Dzięki temu, że będziesz je miał już na pierwszej wizycie, zaoszczędzisz nieco czasu zarówno na jeżdżenie do gabinetu, ale też do kolejnej konsultacji.
    Nie muszę chyba pisać, że powinieneś umyć zęby?:) 

PS. Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapraszam do lektury pozostałych moich wpisów na temat aparatu ortodontycznego oraz do polubienia profilu bloga na Facebooku- dzięki temu będziesz na bieżąco z nowymi wpisami. Do zobaczenia na FB!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się w komentarzu Twoim zdaniem na temat tego, co napisałam, Twoimi doświadczeniami czy pytaniami- zapraszam do dyskusji :)

Copyright © 2016 Swojemu po! , Blogger