26 czerwca

Kwiaty czarnego bzu w cieście naleśnikowym


Na owoce czarnego bzu czeka wielu miłośników nalewek, konfitur i innych przetworów. Ja jednak zacieram ręce już w okresie jego kwitnienia, czyli od kwietnia do lipca, a to za sprawą fantastycznego deseru idealnego na wiosnę i pierwsze dni lata. Smażone kwiaty czarnego bzu, bo o nich myślę, skradły moje serce od pierwszego spróbowania- są delikatne w smaku, mają ciekawą nutę i są przyjemnie słodkawe. Świetnie komponują się z cukrem pudrem, ale warto zestawić je z nieco kwaśnymi dodatkami, takimi jak sok z cytryny czy sos truskawkowy. Kwiaty czarnego bzu w cieście naleśnikowym to deser robiący duże wrażenie, ale jego przygotowanie jest na szczęście szybkie i banalnie łatwe, dzięki czemu świetnie sprawdzi się na spotkaniach z przyjaciółmi czy rodziną.
Ciekawostka- kwiatów czarnego bzu nie należy płukać, tracą wówczas aromat, dlatego ich czyszczenie polega tylko na otrzepaniu.

Kwiaty czarnego bzu w cieście naleśnikowym- przepis

Potrzebujesz: 
  • baldachy czarnego bzu (na poniższą ilość ciasta potrzebnych będzie ok 4 dużych baldachów),
  • ciasto naleśnikowe (polecam to przygotowane wg poniższego przepisu),
  • olej do smażenia,
  • opcjonalnie: cukier puder do opruszenia i/lub sok z cytryny do skropienia. 
Ciasto naleśnikowe: 
  • 1 jajo,
  • szczypta soli,
  • ¼ szklanki wody (najlepiej gazowanej- ciasto będzie bardziej puszyste),
  • ¼ szklanki mleka,
  • łyżeczka cukru (może być waniliowy, ale zwykły też jest świetny),
  • ½ szklanki mąki.
Przygotowanie:
Jajko (całe) rozkłóć z solą za pomocą trzepaczki lub miksera do momentu aż będzie się pienić. Dodaj mleko, wodę i cukier a na koniec mąkę- mieszaj, aż składniki uzyskasz jednolite ciasto- jeśli będzie zbyt gęste dolej nieco wody, a nie mleka. Najlepiej, żeby ciasto trochę "odpoczęło"- będzie dzięki temu delikatniejsze, dlatego, jeśli masz czas, odstaw je na około pół godziny. Baldachy (same kwiaty) zamocz w cieście i smaż na gorącym oleju do uzyskania złotego koloru. Smażone kwiaty czarnego bzu oprósz cukrem pudrem i/lub skrop sokiem z cytryny. Jedz bez zielonych łodyżek- mają gorzki posmak. Możesz je poobcinać przed podaniem, lub podać z łodyżkami- dzieciaki lubią jeść ten deser rękoma łapiąc właśnie za łodyżki.
Smacznego :)

Widoczny na zdjęciu napój, to woda z arbuzem i miętą- smaczna, chociaż jak dla mnie smakuje jak woda ogórkowa, a nie arbuzowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się w komentarzu Twoim zdaniem na temat tego, co napisałam, Twoimi doświadczeniami czy pytaniami- zapraszam do dyskusji :)

Copyright © 2016 Swojemu po , Blogger