10 lipca

Jakob Arjouni- Idioci (recenzja)

     Gdyby ktoś mógł spełnić jedno Twoje życzenie, ale nie mógłbyś prosić o nieśmiertelność, miłość, zdrowie ani pieniądze, co by to było? Wiedziałbyś od razu, czy musiał byś się zastanowić? I czy życzenie dotyczyłoby bezpośrednio Ciebie czy kogoś innego? Między innymi takie pytania zadaje nam Jakob Arjouni, niemiecki autor kilku powieści kryminalnych i jednej... bajki.
    Akcja "Idiotów" toczy się współcześnie w Niemczech. Pięć osób zostaje odwiedzonych przez wróżkę, która może spełnić jedno życzenie i której bohaterowie nie będą za chwilę pamiętać. Wśród nich jest człowiek, który zawsze chce dobrze, ale nie widzi, że wychodzi wręcz odwrotnie, stojący u progu kariery scenarzysta przepełniony strachem, narcystyczna, nadopiekuńcza matka, powieściopisarz cierpiący na niemoc twórczą oraz dziennikarz, który myśli, że jest fajniejszy niż jest. Każdy z bohaterów jest inny, ma inne życie, problemy i marzenia. Każda z pięciu przedstawionych historii ma też inny koniec, ale to od punktu siedzenia zależy, czy można powiedzieć o szczęśliwym zakończeniu. Ta bajka nie jest optymistyczną sielanką. To gorzka opowieść o krótkowzroczności, zaślepieniu i strachu.
    Im dłużej myślę o tym, która z pięciu historii jest najlepsza, tym większy mam dylemat. Każda z nich ma coś w sobie i jest dobrym punktem wyjścia do długich i ciekawych dyskusji. Zbiór jest krótki, ale jego lektura, właśnie dzięki rozmyślaniom, może znacznie się przeciągnąć. Arjouni stawia przed nami mnóstwo pytań i otwiera oczy. Czy my sami nie zachowujemy się często jak jego bohaterowie? Czy dostrzegamy drzazgi w oczach innych, nie zauważając belki pod własną powieką? Jak niewiele potrzeba, żeby stać się tytułowym idiotą? Ale oprócz pytań, które nasuwają się od razu, pojawiają się też inne dylematy, nad którymi warto się zastanowić, jak chociażby pojawiający się w pierwszej bajce problem zaprzedania swoich ideałów.
    Pomysł na powieść jest bardzo interesujący i ciekawie zrealizowany. Przeszło mi przez myśl, że trochę szkoda, że autor nie rozwinął tego projektu bardziej, ale z drugiej strony mógłby przekombinować, a tak, otrzymaliśmy kompaktową, prostą, acz niebanalną lekcję pokory. Atutem tej niepozornej książki jest nie tylko treść, ale też forma. Każda z pięciu bajek jest napisana nieco inaczej, ale każda po prostu dobrze, a w przypadku "Obrony koniecznej" muszę pokusić się o stwierdzenie, że wręcz, kunsztownie.
    "Idioci" stoją na mojej półce od kilku lat, wracałam do nich kilkukrotnie i tak, jak za każdym razem stwierdzam, że okładka jest paskudna, tak samo każdorazowo dostrzegam w tej książce coś innego, inne odcienie uniwersalnych mądrości i prawd. Za każdym razem utwierdzam się też w przekonaniu, że zdecydowanie nie jest to lekka lektura i nie powinnam jej czytać do poduszki, bo sprawia, że myśli organizują sobie naprędce tor wyścigowy w mojej głowie. Kiedy zaś zamykam tą książkę, zawsze nachodzi mnie refleksja, że każdy z nas powinien mieć swój egzemplarz i czytać raz na jakiś czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się w komentarzu Twoim zdaniem na temat tego, co napisałam, Twoimi doświadczeniami czy pytaniami- zapraszam do dyskusji :)

Copyright © 2016 Swojemu po! , Blogger