17 września

O mnie, o blogu

    Witaj,
    cieszę się, że trafiłeś na mój blog- mam nadzieję, że nieprzypadkowo i że jesteś tu, bo piszę o czymś, czego potrzebujesz lub co Cię ciekawi.
    A jak to się stało, że w ogóle mogłeś tu trafić? Zainspirowana pewną powieścią zmieniłam swój życiowy kurs i zamiast gonić za karierą w dużym mieście, postanowiłam celebrować życie ze wszystkimi jego małymi radościami i po prostu żyć po swojemu. Ludzie zwykle przewartościowują tak swoje życie w obliczu śmiertelnej choroby albo jakiegoś mniej lub bardziej dramatycznego przeżycia. Mnie skłoniło do tego zmęczenie, poczucie, że życie przecieka mi między palcami i że nie robię nic ważnego, mimo, że zajmuję dość solidne stanowisko w ogromnej firmie, prę na przód i mam ogromne szanse na to, by wkrótce moja kariera w pełni rozwinęła skrzydła. To nie tak, że mnie to znudziło. Chcę dobrze wykonywać swoją pracę, czerpać z niej radość i satysfakcję, ale chcę też, żeby była dodatkiem do mojego życia, a nie odwrotnie, a niestety tak przez dłuższy czas było. Blog powstał natomiast jako mój motywator do rozwoju, ale też z mojej potrzeby pisania i dzielenia się- z jednej strony wiedzą i doświadczeniami, które mam nadzieję, okażą się przydatne dla innych, a z drugiej moimi przemyśleniami, związanymi przede wszystkim z literaturą, którą kocham szczerze, bezwarunkowo i od najmłodszych lat.
    Główne obszary, o których możesz tu przeczytać to wspomniana już literatura w formie recenzji czytanych przeze mnie książek, moje doświadczenia związane z noszeniem aparatu ortodontycznego oraz zagadnienia związane z poszukiwaniem nowej pracy (ale to dopiero za jakiś czas). Mam nadzieję rozszerzać zakres bloga o kolejne tematy, zależy mi jednak przede wszystkim na tym, żeby były to tematy mi bliskie, przydatne, a przede wszystkim pozwalające mi pozostać sobą i dzielić się moim życiem po swojemu.
    Pozdrawiam,
    Justyna Rychlik 


    P.S. Za radą pewnego anonimowego Czytelnika (bardzo Ci dziękuję za sugestię) przygotowuję właśnie spis najbardziej cenionych przeze mnie książek tak, by każdy, kto tu zajrzy mógł ocenić zbieżność własnego gustu literackiego z moim. Pomyślałam też, że dobrze będzie ten spis uzupełniać na bieżąco, określając jednoznacznie, które z recenzowanych na blogu książek oceniam pozytywnie, które negatywnie, a co do których żywię uczucia o temperaturze pokojowej.

4 komentarze:

  1. Witam!

    Trafiłem tu dziś trochę przypadkiem i widzę , że blog jest w miarę nowy, ale mam pytanie czy oprócz literatury , którą można spotkać na Twoim blogu ,czyli raczej współczesną i obyczajową zajmujesz się np. klasyką polską i zagraniczną , czy też raczej to nie Twój target?

    Dobrym postem wyjaśniającym czytelnikom z czym mają do czynienia byłaby lista Twoich ulubionych książek , np. jakiś TOP50 z krótkim opisem każdej z nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Dzięki za sugestię- podoba mi się pomysł z listą ulubionych książek, ale tak na gorąco myślę, że trudno będzie mi ją stworzyć, bo nie zamykam się w ramach jednego czy dwóch gatunków, więc ciężko byłoby te książki porównać. Jest cała masa pozycji, które mnie urzekły czy wręcz zachwyciły. Na przykład uwielbiam książki Läckberg, ale nie wiem jak miałabym je zestawić z "Pachnidłem" Süskinda, czy takimi książkami jak "Malowany ptak" Jerzego Kosińskiego, "W tym życiu albo w przyszłym" Christian Signol lub "Niesamowitymi opowieściami" Grabińskiego, które absolutnie musiałyby znaleźć się w ścisłej czołówce. Niemniej jednak zastanowię się nad tym i może dojdę do jakiegoś fajnego rozwiązania.
      Wracając do odpowiedzi na Twoje pytanie- czytam różne książki. Jak już wspomniałam, nie ograniczam się do jednej kategorii. Wynika to z tego, że lubię poznawać nowe rzeczy, nowe światy, różne spojrzenia i klimaty, a poza tym dopasowuję literaturę do nastroju. Tak więc zdarza mi się czytać też książki, które nowościami były, ale kilkadziesiąt lat temu. A dlaczego pytasz? Czy Ty też masz dość tego, że na większości blogów pojawiają się niemal wyłącznie recenzje książek pachnących nowością?

      Usuń
    2. Pytam nie tyle z ciekawości, co po prostu ze względu na przejrzystość i strukturę bloga. Czasami zdarza mi się przeczytać jakiś blog recenzencki i zauważyłem ,że są one dość chaotyczne i niespersonalizowne, w tym sensie ,że o autorze wiemy może i sporo , ale niekoniecznie w kontekście kanonów , do których się odwołuje( a przecież każdy ma jakiś gust i poczucie piękna literatury i innej sztuki).

      Gdybyś stworzyła zestawienie najważniejszych książek w Twojej bibliotece (niekoniecznie w formie rankingu), ludzie zaglądający tutaj mogliby wyrobić sobie jakieś zdanie na temat Twojej pracy i zainteresowań, a to ważne w kontekście przyciągnięcia czytelnika.

      Wiadomo ,że nie zadowolisz wszystkich , ale myślę, że dzięki temu dasz każdemu znacznie lepszy ogląd sytuacji.

      Usuń
    3. Szczerze mówiąc, to myślę, że ten brak personalizacji i widocznego nurtu na tego typu blogach, w dużej mierze wynika ze współpracy z wydawnictwami czy księgarniami internetowymi- wiem, że to bardzo kusi, bo jest równoznaczne z wartkim strumieniem darmowych książek. Zawsze fajnie jest dostać coś za darmo (zwłaszcza, że wartość tych książek w skali kilku miesięcy potrafi przekroczyć kilkaset złotych), ale też dzięki temu blog zyskuje nowych czytelników, wszak znaczna część egzemplarzy recenzenckich to nowości, o których ludzie szukają informacji, czy warto wydać na nie pieniądze. Niestety, natura wielu ludzi jest taka, że skoro podjęli współpracę, to czują się zobowiązani chwalić wszystko, co dostają od sponsora, a więc piszą pozytywne recenzje nawet książkom, które tak naprawdę na nie nie zasługują. To sprawia, że nie jest się w stanie stwierdzić, czy gust własny i blogera się pokrywają i czy warto kierować się daną opinią. Aczkolwiek, niezależnie od tego, czy moja teza ma zastosowanie czy nie, żeby to stwierdzić trzeba przejrzeć co najmniej kilka recenzji na blogu, więc faktycznie dużym ułatwieniem i skrótem dla Czytelnika byłoby stworzenie listy cenionych książek. Przemyślałam to od wczorajszego wieczora i na pewno za jakiś czas takowa się tu pojawi (raz jeszcze bardzo Ci dziękuję za wskazówki:) ).
      Jeśli chodzi o zadowalanie wszystkich, to myślę, że próba zrobienia tego jest strzałem w kolano. Ludzie doceniają autentyczność (a przynajmniej ja to cenię w blogosferze), więc nawet, jeśli pisanie "pod publiczkę" skutkowałoby większą liczbą wyświetleń bloga, to jednak myślę, że pisanie od serca przyniesie większą korzyść bo, może nie tak licznych, ale na pewno wierniejszych Czytelników. A właśnie na tym mi zależy, żeby zebrało się grono ludzi, którzy będą tu zaglądać i z którymi będzie można prowadzić fajne dyskusje:)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się w komentarzu Twoim zdaniem na temat tego, co napisałam, Twoimi doświadczeniami czy pytaniami- zapraszam do dyskusji :)

Copyright © 2016 Swojemu po! , Blogger